Poznaj kobietę stojącą za Linessimo - i drogę, która zaprowadziła ją od pierwszego szydełka w dzieciństwie do własnej pracowni lnu, haftu i koronki.

Miałam cztery lata, gdy tato zrobił mi pierwsze szydełko - z wygrawerowaną pierwszą literą mojego imienia - i pokazał, jak go używać. Mam je do dziś. Wkrótce potem nauczył mnie też robić na drutach.
Reszty uczyłam się, podglądając ciocię przy maszynie do szycia. Gdy nie patrzyła, razem z kuzynką próbowałyśmy same odwzorować jej ruchy - i tak nauczyłyśmy się szyć. Niedługo potem doszedł haft.
Potem przyszło życie: wykształcenie pedagogiczne, praca w szkole, rodzina, choroba. Rękodzieło zostało ze mną przez to wszystko - dawało uspokojenie i reset, kiedy najbardziej go potrzebowałam.
O tym, że z rękodzieła może powstać biznes, pomyślałam, gdy trafiłam w internecie na Ewę i jej słowa: że mogę, że warto, że wiek nie ma znaczenia, że nie ma na co czekać.
Konkretnym momentem była matura mojego najmłodszego syna - perspektywa większej ilości czasu dla siebie i świadomość, jak szybko ten czas płynie. Trudności były głównie mentalne, trochę też techniczne, ale dzięki kursom Ewy bardzo dużo się nauczyłam.
Przetestowałam dziesiątki tkanin, mulin i kordonków, przerobiłam setki oczek szydełkiem i tysiące ściegów haftu. Krok po kroku udoskonalałam swój warsztat - a przy okazji zrozumiałam, dlaczego nie chcę zamykać się w jednej technice.
Lubię różne rękodzieło i nie potrafiłam wybrać jednego. Tworząc bieżniki, serwety i inne dodatki do domu, udało mi się połączyć szycie, szydełko i haft w jednym. Wierzę też, że piękne, ekologiczne dodatki pomagają wyciszyć dom i naprawdę poczuć naturalne tkaniny pod palcami.
Łączę trzy techniki rękodzieła z nowoczesnym designem: ręcznie haftuję głównie motywy botaniczne i wykańczam produkty szydełkową koronką - ale w duchu minimalizmu. Kompaktowy rozmiar, drobny motyw roślinny, pastelowe kolory, delikatna koronka.
Tworzę dla osób, dla których wspólne chwile przy stole naprawdę się liczą. Moje bieżniki są świadkiem tych spotkań - dlatego warto je celebrować każdego dnia, nie czekając na specjalne okazje.
Chcę inspirować ludzi do otaczania się pięknymi, ręcznie tworzonymi dodatkami - niepowtarzalnymi, zrobionymi z dobrą intencją i takimi, które przetrwają pokolenia.
- Izabela, założycielka Linessimo